Jak po wczorajszym występie? Hmm, sama nie wiem. Pani, która była z nami mówi, że ładnie nam wyszło, ale powiem Wam jedno. Akustyka była fatalna. Byliśmy podzieleni na dwa głosy i staliśmy w grupkach i nie słyszeliśmy się w ogólnie. To było najgorsze. Po za tym było ok. Występ skończyliśmy o 11 i wszyscy byli głodni, a nie daleko było Mcdonald, więc oczywiście bez zastanowienia poszłyśmy tak :)
Mam nadzieję, że Wam to nie przeszkadza, że piszę notki bardziej związane z moim życiem, ale notki związane z modą itp będę pojawiać się raczej w weekend, bo nie mam czasu robić zdjęć w tygodniu, a tematy na notki są bardzo spontaniczne.
Miłego wieczoru,
xoxo.