Cześć !
Właśnie niedawno wróciłam z kina. Byłam na przed świtem, oczywiście. Jestem mega zadowolona. Nie spodziewałam się, że film będzie aż tak boski. Nie będę Wam opowiadać, bo wiem, że nie wszyscy byli i nie chce zepsuć niespodzianki. Powiem tylko, że Bella i Edward ślicznie wyglądają w tej części, a wątek ich miłości, kocham ♥. Była też mała zmyłka, która wszystkich w kinach zaszokowała (kto był ten wie). Jedynie co mnie denerwowało to to, że Renesmee miała bardzo sztuczną, komputerowo zrobioną twarz. Poza tym chcę jeszcze raz oglądnąć i z chęcią poszłabym drugi raz !!
Jeszcze chciałam dodać, że na zakończeniu, przy podsumowaniu wszystkich sezonów i aktorów mi się płakać chciało i do tego piosenka, w której się zakochałam i słucham jej odkąd wróciłam do domu.
http://www.youtube.com/watch?v=rtOvBOTyX00
